Drugi tydzień naszego RORATNIEGO PIELGRZYMOWANIA
I znowu „przypominajka” naszego roratniego pielgrzymowania po Rzymie… Poznawaliśmy kolejne kościoły, które przyniosły wspomnienie kolejnych historii Kościoła.
I tak w PONIEDZIAŁEK ks. Ariel przybliżył nam Kościół „Qvo Vadis„. To mały kościołek w drodze do Katakumb, a związany jest z postacią pierwszego biskupa Rzymu, czyli św. Piotra. Musimy przenieść się do ok. 66 r.n.e, kiedy to cesarstwem rządził Neron. Miał pomysł, żeby zbudować nowe miasto, więc trzeba było najpierw zniszczyć stare… Rzym spłonął, a winą za to obarczono chrześcijan i rozpoczęło się ich prześladowanie. Uczniowie świętego Piotra nakłonili go – Piotrze apostole nie możesz zginąć, musisz uciekać z Rzymu, żebyś ocalił swoje życie bo ciebie potrzebujemy jako apostoła. Piotr więc wyszedł już z miasta szczęśliwie, ale za murami i spotkał Pan Jezusa, który niósł Krzyż. Zauważył Piotr, że Jezus idzie z krzyżem w stronę Rzymu , a on z tego miasta ucieka. Wtedy właśnie Piotr miał zadać to bym zapamiętał dzisiaj bardzo ważne pytanie: „Qvo Vadis Domine” (dokąd idziesz Panie) i usłyszał odpowiedź: Idę do Rzymu by mnie tam ponownie ukrzyżowano. Piotr zrozumiał ,że nie może uciekać przed tym co jest istotą jego wiary, że musi się wobec wszystkich przyznać do tego, że wierzy w Jezusa Chrystusa. To Jezus Chrystus jednak jest potężniejszy niż cesarz i chociaż cesarz skaże Piotra na śmierć na krzyżu to Pan Jezus da mu życie wieczne w niebie. Z tyłu kościoła na posadzce jest pamiątką tego wydarzenia, stopy Jezusa odbite na ziemi.
W kościółku tym często odwiedzają Polacy, a to za sprawą polskiego pisarza noblisty Henryka Sienkiewicza, który spędził dużo czasu w Rzymie i był w tych miejscach, poznawał je i napisał piękną powieść właśnie opowiadającą o życiu pierwszych chrześcijan pt. „Qvo Vadis”.

A my na poniedziałkowych Roratach … i Maryja z Józefem w kolejnych rodzinach.






Zawędrowaliśmy we WTORKOWY wieczór do BAZYLIKI ŚW. SEBASTIANA. Kim był Sebastian? Był z zawodu żołnierzem i to z wielką karierą, bo był żołnierzem bezpośrednio w pałacu rzymskiego cesarza. Sebastian jako dorosły człowiek się nawraca, przyjmuje chrzest, zostaje chrześcijaninem
Wybuchło kolejne prześladowanie chrześcijan około 300 roku. Sebastian wierzy w Chrystusa i widzi jak jego cesarz prześladuje jego współbraci. Stwierdził więc muszę iść do cesarza i go upomnieć, chociaż nie było to proste…. Mógł się spodziewać śmierci. Odważnie poszedł do cesarza, stanął w obronie chrześcijan… powiedział cesarzowi, że to co robi jest złe. Nie musisz prześladować chrześcijan, oni niczego złego tobie, ani Rzymowi nie robią. Cesarz skazał Sebastiana na śmierć, kazał go przywiązać do drzewa i strzelano do niego z łuku. Święty jednak przeżył to męczeństwo, chrześcijanie przyszli, zabrali go, leczyli i wrócił do sił. Po wyzdrowieniu współbracia namawiali go do ucieczki, ale Sebastian poszedł odważnie do cesarza upomnieć się o braci po raz drugi. Tym razem męczeństwo było skuteczne i święty Sebastian stając w obronie chrześcijan oddał swoje życie w obronie braci, którzy wierzyli w Chrystusa. Ta odwaga Sebastiana zrobiła tak wielkie wrażenie na mieszkańcach Rzymu, że św. Sebastian stał się patronem Rzymu. I właśnie jego grób znajduje się w Bazylice św. Sebastiana nieopodal kościółka „Qvo vadis”, a pod tą bazyliką są też katakumby św. Sebastiana, gdzie najpierw właśnie Sebastian był pochowany. Jako swojego patrona czczą go żołnierze, policjanci, strażnicy i wszystkie służby mundurowe. Dzień 20 listopada jest wspomnieniem św. Sebastiana.

A my na wtorkowych Roratach … i Maryja z Józefem w kolejnych rodzinach.






I środa w naszym wędrowaniu po dalekim Rzymie. Ks, Ariel zabrał nas do takiego kościoła w Rzymie o bardzo specyficznej nazwie BAZYLIKA ŚWIĘTEGO KRZYŻA W JEROZOLIMIE. Bardzo dziwna nazwa, kościół znajduje się w Rzymie, niedaleko bazyliki św. Jana na Lateranie. Znowu wracamy do cesarza Konstantyna, który budując ten kościół najpierw z Jerozolimy nawozach przywiózł ziemie, dużo ziemi, wysypał tą ziemię w Rzymie i w tym miejscu wybudował kościół dla KRZYŻA JEZUSA, który odnalazła w Jerozolimie mama cesarza św. Helena. Kościół jest więc wybudowany w Rzymie, ale na ziemi przywiezionej z Jerozolimy.
Jak więc krzyż znalazł się w Rzymie. Mama cesarza Konstantyna Helena była chrześcijanką i ona wychowywała swego syna w szacunku do chrześcijan i cesarz Konstantyn zakończył prześladowania chrześcijan w roku 313. Św. Helena pojechała do Ziemi Świętej i chciała odszukać miejsca związane z Panem Jezusem – jego miejsce urodzenia i śmierci. Udało jej się to i w miejscu urodzenia postawiono piękną bazylikę, która stoi do dzisiaj (ciekawostka – nie została zniszczona przez muzułmanów, gdyż na mozaice były wizerunki 3 mędrców, rozpoznali oni w nich swych przodków i nie zniszczyli jej).
Drugie ważne miejsce znalezione przez Helenę to Golgota, miejsce ukrzyżowania Pana Jezusa i poniżej jego grób. Też wybudowała tam Helena bazylikę, ale ja zniszczyli, a do dzisiaj jest tam nowsza budowla przykrywająca te dwa ważne miejsca. Szukając pamiątek po Jezusie znalazła kilka związanych z jego męką. Były zabezpieczone, schowane przez chrześcijan. Odnalazła krzyż Chrystusa (legenda mówi o tym, ze Helena wzięła człowieka, który był niewidomy i kazała mu spośród sterty krzyży pod Golgotą dotykać ich po kolei i przy jednym z nich został uzdrowiony, wiec ten uznano za krzyż Jezusa. Ona podzieliła krzyż na 3 części: jeden jest w Jerozolimie, druga zawieziona do Konstantynopola jest podzielona na wiele kawałków na świecie i trzecia część krzyża świętego jest w Rzymie.) Są tam jeszcze inne rzeczy: jeden z gwoździ, którym Pan Jezus był przybity do krzyża, kawałek krzyża Dobrego Łotra oraz kawałki korony cierniowej, połowa titulusu – napis znad głowy Pana Jezusa
I w Polsce, w woj. świętokrzyskim na ŚWIĘTYM KRZYŻU (najstarsze sanktuarium w Polsce) mamy największy relikwiarz KRZYŻA ŚWIĘTEGO.

A my na środowych Roratach … i Maryja z Józefem w kolejnych rodzinach.




I czwartkowy RORATY… Zawędrowaliśmy w opowieściach ks. Ariela do centrum Rzymu, do wyjątkowego kościoła najstarszego ze wszystkich o których mówiliśmy . Skoro bazyliki świętego Piotra, Pawła i Jana na Lateranie zostały wybudowane przez cesarza Konstantyna w czwartym wieku i on dopiero pozwolił chrześcijanom wyznawać religię, to ta świątynia jest starsza i na początku nie była chrześcijańska. Rzymianie mieli różnych bogów i im wybudowali najpierw w Rzymie świątynię – nazwano ją PANTEON, czyli świątynia wszystkich bogów. Cesarstwo rzymskie było potężne, rozciągało się na wielkie terytorium basenu Morza Śródziemnego i podbijając kolejne terytoria przywożono do Rzymu różnych bożków i umieszczano ich w tym sanktuarium pogańskim. Kiedy rzymianie podbili Izrael nie chcieli oni postawić swojego Jedynego Boga na równi z bożkami, cesarz zgodził się i nie postawiono Boga Izraela na równi z innymi bożkami do Panteonu, tylko Żydzi modlili się w swojej świątyni jerozolimskiej. Z wiekami wyznawcy jedynego Boga zapełnili całe dawne cesarstwo rzymskie, Panteon stał się pustym budynkiem, nikt już do niego nie chodził. Była to bardzo piękna budowla o pięknej kopule, która w swym środku ma dziurę. Światło przez nią padające pięknie rozświetla wnętrze. Jeden z papieży pod koniec starożytności wpadł na pomysł, aby tę świątynię poświęcić kościół WSZYSTKIM ŚWIĘTYM MĘCZENNIKOM. Po czasie prześladowań papież stwierdził, tak wielu mamy męczenników, nie możemy o nich zapomnieć. Od tego czasu obchodzimy Uroczystość Wszystkich Świętych – 1 listopada.
W tym kościele pięknie by było przeżyć Uroczystość Zesłania Ducha Świętego – w tym dniu przez otwór wrzucane są do wnętrza płatki czerwonych róż – symbol ognia Ducha Świętego.

A my na czwartkowych Roratach … i Maryja z Józefem w kolejnych rodzinach.






I piątek na naszej drodze Adwentowej po Rzymie spotkaliśmy dzisiaj świętą kobietę, męczennicę. Rzymianie byli bardzo okrutni dla chrześcijan i nie tylko chrześcijan. Bardzo lubili na te sceny męczeństwa sobie popatrzeć. To tak jak dzisiaj, czasami są jakieś takie filmy czy programy, których właściwie nie da się , bo są właśnie zbyt drastyczne i niemożna ich oglądać. Męczeństwa św. AGNIESZKI uczy nas, że takich rzeczy oglądać nie warto.
Agnieszka była12 letnią dziewczynką, skazano ją na karę śmierci za to, że uwierzyła w Pana Jezusa. Była tak odważną dziewczynką, że świadkowie jej męczeństwa się nawrócili. Wszyscy którzy to męczeństwo widzieli wracali z odmienionymi sercami i przekonaniem – ta religia musi być prawdziwa skoro takie 12 letnie dziecko wolało śmierć niż wyparcie się wiary w Jezusa.
Święta ma w Rzymie dwa kościoły. Jeden to bazylika św. Agnieszki z pięknym wizerunkiem świętej w chwale nieba, a za murami miasta jest kościół św. Agnieszki, przy którym siostry zakonne hodują owieczki. Imię Agnieszka po łacinie znaczy „owieczka”. Męczeństwo Agnieszki odbyło się właśnie 21 stycznia i w ten dzień przyprowadza się do papieża te dwie owieczki – białą i czarną. Papież błogosławi te 2 owieczki, które później strzyże się z wełny, wyrabia nici i wykonuje się niezwykłą szatę liturgiczną. Tą szatę liturgiczną przygotowują właśnie siostry zakonne i nazwana jest paliuszem. To pas materiału utkany z białej wełny i na nim są wyhaftowane jest 6 czarnych krzyżyków (Taką szatę nosi papież i arcybiskupi największych miast). Paliusze są przechowywane w bazylice św. Piotra nad jego grobem i papież 29 czerwca uroczyście wręcza je nowo mianowanym arcybiskupom w całym roku. Biskupi nominaci zjeżdżają 29 czerwca – w święto apostołów Piotra i Pawła do Rzymu, razem z papieżem odprawiają mszę świętą, wręcza im paliusz jako znak jedności między papieżem i wszystkimi biskupami świata. Paliusz założony na ramiona oznacza dobrego pasterza, który nosi swoich wiernych, tak jak Jezus Dobry Pasterz.

A my na piątkowych Roratach … i Maryja z Józefem w kolejnych rodzinach.


Roraty o świcie, bo sobota... Najdzielniejsi wstali!… Zawędrowaliśmy w naszym kalendarzu adwentowym do szczególnego miejsca w Rzymie, znowu związanego ze św. Piotrem – do KOŚCIOŁA św. PIOTRA w okowach.
Kolejna pamiątka z życia św. Piotra. Musimy sobie sięgnąć do Dziejów Apostolskich, które opisują uwięzienie św. Piotra w czasach jerozolimskich. Najpierw Herod uwięził świętego Jakuba apostoła i jako pierwszy Święty Jakub z apostołów poniósł śmierć męczeńską. Herod widząc, że ludziom się to spodobało złapał Piotra uwięził go. Cały Kościół ,czyli wszyscy ludzie wierzący modlili się, żeby Piotr został uwolniony. I rzeczywiście stało się to pewnej nocy, gdy przyszedł do więzienia anioł, zdjął kajdany Piotrowi i wyszedł on na zewnątrz. Właśnie te kajdany, którymi był spięty Święty Piotr znajdują się w kościele św. Piotra w okowach. Pan Bóg uwolnił go, bo miał jeszcze wielka misję do zrealizowania – musiał głosić ewangelię, musiał zostać biskupem Rzymu musiał dotrzeć do Rzymu, tam też ponieść śmierć męczeńską i dać świadectwo wiary w Jezusa. Kajdany otwarte przypominają nam, że Pan Jezus chce, abyśmy byli ludźmi wolnymi. Chce nas uwolnić od grzechu.
W bazylice tej mamy jeszcze jedną osobliwość, czasami bardziej dostrzeganą przez turystów – po prawej stronie znajduje się rzeźba Michała Anioła – Mojżesz.

I my na sobotnich Roratach… Maryja z Józefem gościć będą w kolejnych rodzinach




I tak w naszych domach przyjmujemy weekendowych, SZCZEGÓLNYCH GOŚCI


Do zobaczenia w poniedziałek.