O Wniebowzięta módl się za nami Królowo święta!
W tegoroczne Święto Wniebowzięcia Matki Bożej i my przyszliśmy na msze świętą z BUKIETAMI kwiatów, ziół, pędów zbóż, traw i owoców, aby po raz kolejny zawierzyć się Maryi Zielnej, jak nazywamy ją w polskiej tradycji.
Takie dwie myśli zabierzmy z dzisiejszej uroczystości w naszej świątyni podane przez ks. proboszcza Zdzisława:
„U Boga nie ma nic niemożliwego” te słowa każdy z nas może i dziś wypowiedzieć w tę uroczystość Wniebowzięcia, ale nie tak dawno padły też one w naszej świątyni, kiedy w dzień liturgicznego wspomnienia rodziców Maryi Joachima Anny witaliśmy wizerunek Matki Bożej Łaskawej tej od Cudu nad Wisłą. Dzisiaj właśnie przypada 105 rocznica tego wydarzenia, kiedy to dopiero dwukrotne zjawienie się Maryi na niebie (pod Ossowem i Radzyminem) – znak „Niewiasty obleczonej w słońce” wystraszył bolszewików, którzy w popłochu uciekali. Te 5 milionów wojska bolszewickiego nie przestraszyło się naszych żołnierzy, ale otwarcie przyznawali, że ukazanie się Maryi było przyczyną ich ucieczki z pola walki: „Was się nie boimy, ale z Nią walczyć nie będziemy”.


Maryja jest wzorem dla każdego z nas, jest źródłem inspiracji. Maryja nawet nie przez fizyczne macierzyństwo wobec Jezusa ma tę wielkość błogosławionej miedzy niewiastami (jak wypowiedziała to o niej Elżbieta: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana»). Maryja słuchała Słowa Bożego i je wypełniła. Ona jest dla nas wzorem i uczy nas tego zasłuchania w Boga. Kiedy dzisiaj stajemy z tymi naręczami ziół kwiatów w rękach przyniesionych do poświęcenia to pomyślmy sobie, że taki bukiet – naszych próśb, podziękowań, może przeprosin składamy na ołtarzu, żeby Maryja przedstawiła to swemu Synowi przed tronem niebieskim i żebyśmy byli wysłuchani według Bożej woli.









