Boże Narodzenie i dar chóru „Zasolnica”
Tradycyjnie już w Boże Narodzenie przychodzi na sumę chwalić Pana chór „Zasolnica”, za co im bardzo dziękujemy.
Cieszy też piękna asysta naszej Służby Liturgicznej. Życzymy naszym chłopakom trwania przy Jezusie i wsłuchiwania się w Jego Słowo. A w kazaniu usłyszeliśmy od ks. Ariela o szczególnym człowieku, który poszukiwał odpowiedzi na swe liczne pytania właśnie u Boga. Jest więc też dla nas przykładem, że trzeba stawiać sobie pytania i poszukiwać na nie wytrwale odpowiedzi.
„Ty byłeś ze mną, ale ja nie byłem z Tobą”. To słowa świętego AUGUSTYNA, który pod koniec swojego życia pisze książkę, którą tytułuje WYZNANIA. Wyznaje w nich i opowiada całą drogę swojej duchowej podróży, duchowego zmagania się ze swoją słabością, ze swoimi wątpliwościami, drogę do spotkania z Bogiem, drogę do odkrycia w Jezusie Zbawiciela.
Jesteśmy w kościele, aby cieszyć się prawdą, że Bóg jest „Bogiem z nam” i że przyjął nasze ludzkie ciało, że narodził się w ludzkiej rodzinie, że dzieli z nami nasze życie i pragnie je z nami dzielić. Chcemy sobie jednocześnie zadać pytanie: jak my na to Jego pragnienie bliskości odpowiadamy? Chcemy dziś umocnić naszą wiarę w to, że Bóg jest rzeczywiście „Bogiem z nam”. Chcemy się zastanowić, czy my chcemy być z Nim?
Człowiek może osiągnąć spełnienie tylko wtedy kiedy otworzy się na Boga. Kiedy powierzy się w Jego ręce. Augustyn pisze to w cudownych słowach: „stworzyłeś nas bowiem jako skierowanych ku tobie i niespokojne jest nasze serce dopóki nie spocznie w Tobie”.
Jesteśmy tutaj po to, aby uspokoić nasze skołatane serca. Uspokoić to znaczy powierzyć je w ręce naszego Pana i Zbawiciela. Przyjąć Go do naszego życia, bo tylko On temu życiu nadaje sens. Bo tylko On może to życie wypełnić tym, co jest mu najbardziej potrzebne. Bo tylko on może sprawić, że nasze serca naprawdę będą pełne. Tylko On może nas zaprowadzić tam, gdzie jest dla każdego z nas właściwe miejsce przygotowane od stworzenia świata. Nie bójmy się dziś podejść do tego żłobu, do tej stajenki, nie bójmy się podejść by odkryć „Boga z nami”. By mu powiedzieć o tym, co nam nie pozwala być z Nim. Nie bójmy się podejść do tego żłobu, by siebie samych oddać w Jego ręce i w ten sposób poczuć prawdziwy pokój i miłość, które tylko On może każdemu z nas dać.













