AKTUALNOŚCI

Dzisiejsza II niedziela Wielkiego Postu to taki mały sprawdzian dla każdego z nas!

Będąc na pielgrzymce w Fatimie zauważyliśmy pielgrzyma Jerzego, który chodził ze swoją książeczką do nabożeństwa „nadszarpniętą czasem”, dzięki której był takim „podpowiadającym nam”  kolejne zwrotki pieśni, czy to w nabożeństwach, czy w czasie modlitwy w autokarze… Zapytany przez kapłana, co to za książeczka – z dumą oznajmił – to ta z I Komunii… I chociaż teraz był już dziadkiem, to mocno trzymał się tej książeczki… Dlatego w tytule tego artykułu napisałam: SPRAWDZIAN DLA KAŻDEGO Z NAS! Mam swoją książeczkę z I Komunii?

Dzisiaj uczniowie klas trzecich przygotowujący się do I Komunii dostali z rąk ks. Ariela swoje książeczki… To jest bardzo ważny moment w ich życiu. Ta książeczka to jest towarzysz na całe życie. Tam tylko część tej książeczki jest dla dzieci, reszta pomaga być z Jezusem na całe  życie. Ona będzie pomocą w rozwoju modlitwy i towarzyszyć będzie w przygotowaniu do kolejnych sakramentów. Pan Jezus chce w ten sposób przygotować  was na wszystko, co czeka was w życiu. Niech ta książeczka, którą odbieracie będzie właśnie takim towarzyszem całego waszego życia, nich pozwoli wam przygotować się do  przeżywania z Jezusem całego  swojego życia.  

Ewangelia II niedzieli Wielkiego Postu prowadzi nas na Górę Tabor, gdzie Jezus zabrał wybranych przez siebie trzech apostołów, aby przygotować ich na doświadczenie Ogrojca, aby umocnić ich wiarę…

Dzisiaj Pan Jezus troszcząc się o nas zaprasza nas co tydzień na Górę Tabor… To Msza święta niedzielna jest taką naszą cotygodniową Górą Tabor  – to jest ten MOMENT, godzina w tygodniu, skąd wracamy do codzienności, do domu z jego problemami, wyzwaniami, naszą pracą, naszymi trudnościami, krzyżami naszymi obowiązkami, do naszej codzienności. Nieraz mówimy, że ta codzienność jest szara, zwykła i dlatego właśnie potrzebujemy Taboru spotkania z Jezusem. Nie tyle Bóg potrzebuje byśmy przychodzili do Niego, ale On nas tu zaprasza, nawet zobowiązuje w sumieniu, bo wie, że my tego potrzebujemy, żeby mieć duchową siłę do mierzenia się z tym światem.  Aby mieć entuzjazm wiary, żeby mieć w sobie nadzieję, żeby mieć w sobie miłość, która nieraz w ciągu tygodnia przygasa. On do nas tutaj mówi, porusza nas swoim Słowem. Tak jak apostołowie byli poruszeni, tym co powiedział Jezus, co powiedział do nich Bóg Ojciec wskazując na Jezusa.  Niech tu dzisiejsze Boże Słowo, ta dzisiejsza modlitwa, te książeczki w ręku dzieci nas umacniają, bo temu miało służyć Przemienienie Jezusa na Górze Tabor.