Nasza modlitwa UWIELBIENIA w Boże Ciało
Z zaproszeniem do świętowania OKTAWY BOŻEGO CIAŁA pragniemy zwrócić się do Parafian i Gości za pośrednictwem niniejszego wpisu. Jego treścią jest kazanie ks. Ariela Stąporka oraz szczególny obraz dzisiejszej modlitwy przy czterech ołtarzach, uchwycony przez pana Tomasza Mreńcę.
Oto myśli z dzisiejszego kazania…
Dzisiejsze święto, święto Eucharystii, która jest pokarmem na życie wieczne, każe nam zadać sobie pytanie: czego jesteśmy w życiu głodni? Jak ten głód zaspokajamy? Czy to, co spożywamy, czym sycimy naszego ducha, sprawia, że żyjemy? Czy to, co nas syci, odżywia, buduje i dodaje mocy?
Bracia i siostry, bardzo potrzebujemy tego dzisiejszego święta – święta Pokarmu z Nieba. Po pierwsze, aby podziękować Bogu za to, że dał nam siebie do spożywania, że został z nami pod postacią chleba i pozwolił nam przyjmować siebie w Komunii Świętej. To wielki dar.
Myślę, że każdy z nas widzi, jak często mówi się dziś o tym, jak ważne jest to, co spożywamy i czym się żywimy. Dlatego tak bardzo chcemy dzisiaj zauważyć, jak cennym duchowym pokarmem jest Eucharystia, i bardzo za nią dziękować.
Po drugie, potrzebujemy tego święta, aby choć na chwilę się zatrzymać. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że Pan Jezus jest z nami w Eucharystii. Przyjmujemy Go w Komunii Świętej, czasami może trochę rutynowo. Dzisiejszy dzień jest takim momentem, kiedy Kościół mówi: zatrzymaj się, zapatrz się w Niego, przyjrzyj się tej Hostii. Tam jest żywy Bóg. To jest żywy Chleb. W tej Hostii jest prawdziwe, Boskie życie, które Bóg tobie daruje, dając samego siebie.
Kiedy dzisiaj będziecie klęczeć w chwili przeistoczenia, gdy będziemy wszyscy przeżywać ten moment, wpatrzcie się w ten żywy Chleb. Przychodząc do Komunii Świętej, zanim ją przyjmiecie, kapłan podnosi Hostię i pokazuje ją po to, abyś przez chwilę spojrzał i powiedział sobie: „Tak, wierzę, że to jest żywy Bóg ukryty w tym kawałku chleba. Ten Chleb żyje i w Nim jest życie wieczne”.
I w końcu, bracia i siostry, potrzebujemy tego święta dlatego, że przypomina nam ono, iż jesteśmy w drodze. Naszą drogą szczególną była dzisiejsza procesja. Bardzo często wydaje nam się, że tutaj mamy swój dom. Owszem, mamy dom, ale tylko na jakiś czas. Jesteśmy ludźmi w drodze. A Bóg wie, że ludzie w drodze potrzebują chleba, który ich pokrzepi i doda sił.
Jesteśmy w drodze do prawdziwego domu. Jesteśmy w drodze do nieba. Tak jak każdy z nas, wybierając się na wędrówkę, zabiera ze sobą jedzenie, bo wie, że będzie go prędzej czy później potrzebował, tak Bóg wie, że w drodze do nieba potrzebujemy Jego Chleba, który nas pokrzepi i doda siły.
Chcemy dzisiaj wpatrywać się w Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie, dziękować za to, że jest z nami i karmi nas sobą. Chcemy Go adorować i odkrywać, że w tym kawałku chleba jest żywy i prawdziwy.
W końcu chcemy prosić Go, by posilał nas w drodze do nieba, abyśmy wtedy, gdy do tego nieba dojdziemy, mogli patrzeć na Niego już bezpośrednio – nie tak jak teraz, przez zasłonę chleba, ale twarzą w twarz, oko w oko, i powiedzieć: „Znam Cię. Kocham Cię. Przyjmowałem Cię przez całe życie. Karmiłem się Tobą przez całe życie. I Ty będziesz moją wiecznością”.





