AKTUALNOŚCI

Procesja różańcowa – „Trzymajmy się różańca; trzymajmy się Jezusa”.

Podczas dzisiejszej Mszy Świętej dzieci przygotowujące się do Pierwszej Komunii Świętej otrzymały swoje RÓŻAŃCE. W homilii usłyszeliśmy, że różaniec może stać się modlitwą na całe życie – prostą, bliską i możliwą do odmawiania w codziennym zabieganiu.

Homilia ks. Ariela

Pan Bóg bardzo dobrze nas zna. Bardzo dobrze zna nas także Jego Matka. Wie, że jesteśmy ludźmi zabieganymi, że mamy w życiu bardzo wiele spraw. I taką pierwszą rzeczą, która w naszej codziennej gonitwie umiera – albo, mówiąc prościej, którą najłatwiej pominąć – jest modlitwa. Nie mamy czasu, żeby jak zakonnicy rozważać głęboko słowo Boże, czytać je i karmić się nim codziennie, rano i wieczorem, jak to czynią w niektórych klasztorach. Kiedy wracamy po pracy do domu, myślimy o tym, co jeszcze trzeba zrobić, i o jutrze. Kiedy biegniemy do pracy, myślimy o tym, co zostawiliśmy w domu, i o tym, co czeka nas w pracy. A kiedy przychodzi weekend, kradniemy chwilę dla siebie, żeby po prostu ze sobą pobyć.

I taka jest prawda. Pan Bóg dobrze o tym wie. Dlatego Maryja już bardzo dawno – tradycja mówi, że około XII wieku – przekazała RÓŻANIEC świętemu Dominikowi. To oczywiście tradycja, ale rzeczywiście zakon dominikanów od początku bardzo mocno propagował tę modlitwę.

RÓŻANIEC jest taką modlitwą, którą możesz odmawiać w każdych okolicznościach życia. W domu, w drodze z pracy, rano czy wieczorem, w jakiejś wolnej chwili, w długiej kolejce do lekarza, a nawet jadąc samochodem. Różaniec pozwala nam nawiązać i utrzymać kontakt z Bogiem i Maryją.

Różaniec uczy nas przeplatania tajemnic naszego życia – radosnych, bolesnych, tajemnic światła i chwalebnych – z tajemnicami życia Jezusa i Maryi. On i Jego Matka także mieli swoje radości i boleści, chwile światła i chwały. I chodzi o to, byśmy, trzymając w dłoniach koronkę różańca, trzymali się razem z nimi. Byśmy, modląc się na różańcu, utrzymywali tę bliskość z Bogiem, abyśmy jej właśnie w ten prosty, bardzo prosty sposób nigdy nie utracili.

Drodzy najmłodsi – chociaż są tutaj jeszcze młodsi od was – wy, którzy dzisiaj, nie mogę powiedzieć, rozpoczynacie przygotowanie do Komunii Świętej, bo do Komunii przygotowywaliście się tak naprawdę od zawsze. Wasi rodzice mogą dzisiaj przypomnieć sobie te chwile, kiedy uczyli was znaku krzyża, kiedy pierwszy raz przyprowadzili was do kościoła i mówili: „To jest Matka Boża, to jest Pan Jezus, to jest krzyż”. Kiedy uczyli was najpierw modlitwy „Aniele Boży”, potem „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo”.

Dzisiaj, jeśli coś się zaczyna, to jest to taki uroczysty, ostatni etap przygotowania do Pierwszej Komunii Świętej – do tego, by zjednoczyć się z Jezusem, żeby On zamieszkał w waszych sercach. Ale żeby ktoś mógł w was zamieszkać, żeby Jezus mógł zamieszkać w waszych sercach, trzeba z Nim być na co dzień. Trzeba z Nim rozmawiać, trzeba się Go trzymać, trzeba być z Nim razem. I właśnie do tego służy ten jeden sznur, który pomaga być z Nim cały czas – różaniec.

Ja wam nigdy nie kupuję – może nie wszystkim się to podoba – ozdobnych różańców, żeby je położyć na półce. Kupuję wam zawsze różańce mocne, solidne, takie, które można nosić na co dzień, mieć w kieszeni i zawsze przy sobie. Bo nawet wy, idąc czy wracając ze szkoły, możecie odmówić choćby jedną dziesiątkę różańca.

Dzisiaj za chwilę otrzymacie, tak jak święty Dominik z rąk Matki Bożej, swój różaniec. Trzymajcie się go przez całe życie. Starajcie się przez niego trzymać blisko Jezusa i Maryi. Przeżywajcie swoje życie razem z Nimi, przeżywając ich tajemnice życia.

Po Eucharystii wspólnie wyruszyliśmy w PROCESJI RÓŻAŃCOWEJ, powierzając Jezusowi i Maryi nasze dzieci, rodziny i całą parafialną wspólnotę.

  

Niech czas przygotowania do Pierwszej Komunii Świętej będzie dla DZIECI i ICH RODZIN piękną drogą coraz bliższego spotkania z Jezusem. Życzymy, aby nie zabrakło Wam wytrwałości w modlitwie – teraz tej różańcowej, radości z poznawania Bożej miłości i otwartych serc, które z tęsknotą oczekują na przyjęcie Pana Jezusa do swojego życia. Niech wspólne przygotowania umacniają Wasze rodzinne więzi, a Maryja otacza Was swoją opieką i pomaga wiernie kroczyć drogą wiary.