Misje święte – ZAKOŃCZENIE
Ostatni dzień naszych misji świętych, przypadający w piątek, został naznaczony ZNAKIEM KRZYŻA, który towarzyszy nam w różnych wymiarach codziennego życia.

W centrum rozważań dnia dzisiejszego stanął więc KRZYŻ – znak miłości, ale także znak wyboru, przed którym każdy z nas staje w swoim życiu.
Na krzyżu umarł Chrystus, który oddał swoje życie do końca, bo tak wielka jest miłość Boga do człowieka. Jednak obok Jezusa ukrzyżowano także dwóch złoczyńców. Obaj znaleźli się w tej samej sytuacji, obaj widzieli to samo i obaj spotkali Jezusa. A jednak każdy z nich dokonał innego wyboru. Jeden szydził i przeklinał, drugi zwrócił się z pokorą o miłosierdzie. Jeden umarł bez nadziei, drugi usłyszał obietnicę raju i stał się dla nas przykładem nawrócenia.
Ta ewangeliczna scena przypomina nam, że nawet w najtrudniejszych okolicznościach możemy wybrać drogę, którą chcemy podążać. Możemy odrzucić Boga albo zwrócić się ku Niemu. Możemy wybrać życie albo śmierć, błogosławieństwo albo przekleństwo.
Szczególnego znaczenia nabiera to przesłanie, gdy patrzymy na krzyż saletyński – ten sam, który na piersi nosiła Maryja, Płacząca Pani z La Salette.

Młotek – symbol ludzkiego grzechu i zatwardziałości serca. Każdy zły czyn, brak miłości i pokuty symbolicznie wbija gwoździe głębiej w ciało Jezusa. Przypomina, że grzech zniewala człowieka i rani Chrystusa.
Obcęgi – symbol nawrócenia, pokuty i modlitwy. Przypominają, że przez żal za grzechy, sakrament pojednania i przemianę życia możemy uwalniać się z niewoli zła i przynosić Jezusowi ulgę.
Młotek i obcęgi, umieszczone na krzyżu, przypominają o grzechu człowieka, cierpieniu Chrystusa, ale również o potrzebie nawrócenia.
Krzyż saletyński jest bowiem czymś więcej niż tylko symbolem – jest znakiem rozpoznawczym saletynów, którzy niosą przesłanie Maryi na cały świat. Gdziekolwiek spotkają się saletyni, krzyż ten przypomina o miłości Chrystusa, cierpieniu Maryi i nieustannym wezwaniu do nawrócenia.

W ostatnim dniu naszych misji świętych w czasie mszy świętej ZA CHORYCH, STARSZYCH szczególną modlitwą otoczyliśmy osoby chore, cierpiące, starsze i z niepełnosprawnościami, a także tych, którzy na co dzień się nimi opiekują.
Przywołując słowa św. Jana Pawła II, misjonarz przypomniał, że chorzy i cierpiący są bardzo potrzebni Kościołowi. Ich cierpienie, przeżywane w jedności z Chrystusem ukrzyżowanym, może stać się szczególnym apostolstwem i wypraszać łaskę nawrócenia dla innych.
Nie zabrakło również wdzięcznego słowa wobec opiekunów, którzy z miłością, cierpliwością i poświęceniem towarzyszą chorym, często rezygnując z własnych planów i wygody.
Szczególnym momentem tego dnia była celebracja sakramentu namaszczenia chorych i Błogosławieństwo Lurdzkie im udzielone.



Cała końcowa celebracja odbyła się pod Krzyżem Misyjnym. To właśnie tam poświęcono Krzyż Misyjny i krzyże przyniesione przez rodziny, odmówiono akt ekspiacyjny za znieważanie krzyża oraz uroczyście zakończono Misje Święte. Wierni otrzymali także błogosławieństwo misyjne i odpust zupełny.
Pamiątką tego wyjątkowego wydarzenia będzie zawieszona przy krzyżu tabliczka, która przez kolejne lata będzie przypominać nam o przeżytych misjach i duchowych owocach tego czasu.



