Po raz ostatni w porąbczańskim kościele – pożegnaliśmy śp. ks. kan. Eugeniusza Nycza.
Od piątku w naszej parafii trwała żałoba, a ks. Eugeniusz spoglądał na nas ze zdjęcia zrobionego w naszym kościele, przy naszej ambonce, skąd tyle razy czytał Ewangelię i głosił Sowo Boże. Dziś w tle tego zdjęcia stanęła trumna z ciałem Kapłana.
Parafianie czuwali, oczekując na Jego przybycie – odmawiali różaniec. Zgromadziła się również Rodzina zmarłego, rodaczki w wilamowickich strojach, kapłani wraz z księdzem arcybiskupem Juliuszem Januszem (rocznikowym kolegą ks. Eugeniusza), który dzisiaj przewodniczył uroczystościom pogrzebowym od wprowadzenia trumny z ciałem ks. kan. Eugeniusza do kościoła, aż po jej odjazd do rodzinnych Wilamowic.





Przy dźwiękach naszej Orkiestry Dętej wniesiono trumnę do kościoła. Stanęły obok niej porąbczańskie poczty sztandarowe i Koronką do Bożego Miłosierdzia polecaliśmy duszę śp. Ks. Eugeniusza Panu Bogu.
W imieniu parafian słowo pożegnania wypowiedział starosta bielski p. Andrzej Płonka. Przywołał wydarzenia, w których nam towarzyszył ks. proboszcz Nycz, udzielając sakramentów, a także fakt, że bardzo lubił śpiewać… Silnie wrósł ksiądz Eugeniusz w tę porąbczańską ziemię. Dla mieszkańców Porąbki przez te wszystkie lata był ksiądz ojcem i bratem, nauczycielem, a niejednokrotnie pocieszycielem. Będziemy o tym pamiętać. Tak Pan Bóg sprawił, że odszedł do domu Ojca w czasie, w którym rozbrzmiewają kolędy. Pozwólcie, że żegnając ks. proboszcza zacytuję kolędę, która myślę bardzo nadaje się na tą chwilę:Kolęda dla nieobecnych, którą napisał Zbigniew Preisner:
Daj nam wiarę, że to ma sens
Że nie trzeba żałować przyjaciół
Że gdziekolwiek są, dobrze im jest
Bo są z nami choć w innej postaci
I przekonaj, że tak ma być
Że po głosach tych wciąż drży powietrze
Że odeszli po to by żyć
I tym razem będą żyć wiecznie.
Dziękujemy Panu Bogu za Twoje życie, za posługę w naszej parafii. Do zobaczenia kiedyś w domu Ojca. Z Bogiem księże Eugeniuszu.
Zgromadzili się również kapłani rodacy i najstarszy z nich ks. Grzegorz Kierpec dziękował: „Proboszczu naszego dzieciństwa, naszego dorastania, naszego dojrzewania do kapłaństwa. Za chwilę razem z Tobą i przy Tobie ostatni raz w tej świątyni, której oddałeś tyle swojego serca stworzymy wspólnotę eucharystyczną, by dziękować Dobremu Pasterzowi za Twoje życie i dobro, które stało się naszym udziałem. W ciągu Twojej posługi proboszcza w Porąbce związane jest powołanie i droga do kapłaństwa i w kapłaństwie nas rodaków. Z radością i dumą patrzyłeś jak rodzimy się do kapłaństwa i towarzyszyłeś nam gdy w tej świątyni sprawowaliśmy mszę prymicyjną. Szczególnie dla nas trzech: Pawła, Grzegorza i mnie na zawsze pozostaniesz nauczycielem gościnności, duszpasterstwa i trwania we wspólnocie kapłańskiej”.
Przywołał także prośbę odchodzącego na emeryturę przed laty ks. Eugeniusza: „Kiedy też zostanę włączony w szeregi tych kapłanów, którzy tutaj pracowali księdza Kutka, księdza Szybowskiego księdza Józefa Strączka to proszę o modlitwę i za mnie, kiedy już będę po tamtej stronie”.
Testament ks. Eugeniusza odczytał ze wzruszeniem p. Rafał Sędziak, można powiedzieć dorastający przy ks. Eugeniuszu do posługi organisty w naszej parafii.




I EUCHARYSTIA to wielkie DZIĘKCZYNIENIE Panu Bogu za ks. Eugeniusza i Jego posługę szczególnie w naszej parafii. Z wprowadzenia do liturgii ks. bp Juliusza Janusza i kazania ks. Władysława Zązla zobaczyliśmy radosnego ks. Eugeniusza, rozbrajającego ich uśmiechem i starającego się gromadzić we wspólnocie kapłańskiej swoich kolegów. Może ten wymiar kapłaństwa był nam mniej znany i poniekąd dopełnił się w tych wspomnieniach. Na koniec mszy św. obecny proboszcz ks. Zdzisław Grochal podziękował ks. Eugeniuszowi za wprowadzenie w parafię i wszystkim obecnym za trwanie na tych dzisiejszych swoistych rekolekcjach.

Modlitwą przy trumnie zmarłego i wyprowadzeniem trumny śp. ks. Eugeniusza na ramionach kapłanów, przy dźwiękach Orkiestry zakończył ks. kanonik Eugeniusz Nycz posługę w naszej parafii i powrócił do rodzinnych Wilamowic uroczyście odprowadzony przez eskortę samochodów naszej Ochotniczej Straży Pożarnej.
Kończymy nasze spotkanie z ks. Eugeniuszem ostatnimi Jego słowami z testamentu „Ufając w wielkie Miłosierdzie Boże z pokorą powtórzę motto z mojego obrazka prymicyjnego: Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki. Zostańcie z Bogiem. Ksiądz Eugeniusz Nycz”. A my będziemy pamiętać w modlitwie.

Relację ze strony Diecezji możemy znaleźć TUTAJ