AKTUALNOŚCI

Rozpoczęliśmy ŚWIĘTE TRIDUUM PASCHALNE…

Wielkoczwartkowy wieczór zgromadziliśmy się wokół Chrystusa Pana, jak uczniowie na Ostatniej Wieczerzy. Uczestniczyliśmy w tych samych wydarzeniach, co oni.

Ten sam Jezus zaprosił nas do wspólnego stołu. Puste tabernakulum przypominało nam czas przed ustanowieniem Eucharystii, kiedy Jezus nie był obecny pod postaciami chleba i wina. Komentarze pozwalały nam lepiej rozumieć poszczególne obrzędy.

Dziś na nowo przeżywaliśmy ustanowienie NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU i SAKRAMENTU KAPŁAŃSTWA… Uroczystą procesją rozpoczęliśmy nasze uroczystości. Życzenia dla naszych KAPŁANÓW od Parafian… Następnie przeżywaliśmy w LITURGIĘ SŁOWA .

Ewangelia wprowadziła nas w OBRZĘD OBMYCIA NÓG – (łac. mandatum – przykazanie), a w komentarzu usłyszeliśmy: Jezus Chrystus, będąc Mistrzem, stał się sługą wszystkich. Znakiem Jego wielkiej miłości i gotowości do służby, aż do oddania życia za przyjaciół stało się umycie nóg Apostołom w Wieczerniku. Za każdym razem, gdy poświęcamy się dla drugich, okazujemy się prawdziwymi uczniami Tego, z którym jednoczymy się w Eucharystii. Na pamiątkę umycia nóg Apostołom przez Jezusa, Celebrans, ( w tym roku był to ks. proboszcz Zdzisław Grochal) umyje nogi dwunastu mężczyznom. Wśród nich znajdują się kandydat do sakramentu bierzmowania oraz chłopiec, który w tym roku po raz pierwszy przyjmie Komunię Świętą.

W kazaniu ks. Ariel zachęcał do refleksji nad szczególnym pytaniem: co dzisiaj przynieśliśmy ze sobą na tę Eucharystię?

Ten wieczór Wielkiego Czwartku to jest tajemnica niezwykłej wymiany jaka od Wieczernika odbywa się między ludźmi, a Bogiem. To jest nasze współuczestnictwo, współudział w tym Chrystusowym ofiarowaniu. Nasze małe ofiary. Co dziś możemy położyć na Chrystusowym ołtarzu, co przynieśliśmy ze sobą na tę Eucharystię? On chce, byśmy przynosili Mu siebie, przynosili nasze życie.

W Wieczerniku Jezus wziął w ręce DWA DARY – dary proste i codzienne: CHLEB i WINO…  One dzisiaj zostaną przeniesione na ołtarz spośród nas, z ludu. Co jest ukryte w tych darach?
Popatrz na CHLEB jako na OWOC TWOJEJ PRACY… Na chleb trzeba wiele pracy i wiele wysiłku każdego z nas. Różnej pracy i różnego wysiłku. Nasza praca i nasze obowiązki zajmują nam wiele czasu i dnia. Przychodząc na Eucharystię cały ten trud naszego życia, wysiłek, obowiązek pracy przynosimy w chlebie kładziemy na ołtarzu mówiąc: Boże przyjmij, pobłogosław przemień, uświęć… Obok drugi dar – dar WINA … To symbol bardzo wyjątkowy, przeciwstawny. Oznacza dwie zupełnie różne rzeczy: – z jednej strony by powstało wino trzeba zebrane piękne winogrona rozgnieść, by wypuściły sok – to znak cierpienia tego co w życiu przygniata. Przynosząc na ołtarz wino kładziemy na ołtarzu Chrystusa tą część naszego życia, którą ogólnie nazywamy CIERPIENIEM – to nasze zmaganie  z grzechem, słabością, chorobą… ale to wino staje się także napojem RADOŚCI bo jest pite od święta.  Składamy więc na ołtarzu nie tylko PRACĘ i to co jest w naszym życiu CIERPIENIEM ale też RADOŚĆ naszego życia. Tak patrzmy na przynoszone do ołtarza dary… Jezus je weźmie w swoje ręce; pobłogosławi, uświęci, przebóstwi i odda nam. Ale odda o wiele więcej. W zamian za te nasze dary daje nam SIEBIE SAMEGO, abyśmy wracając do naszej pracy, do naszego cierpienia i do naszych radości nie byli już tymi samymi ludźmi, ale  z Nim zjednoczeni, przemienieni i uświęceni.

Po komunii świętej przyjmowanej w obu znakach sakramentalnych chleba i wina Najświętszy Sakrament pozostał na ołtarzu. Dzisiejsza Msza Święta nie zakończyła się błogosławieństwem, ale przeniesieniem Najświętszego Sakramentu do Ciemnicy. Jest to zaproszenie, jakie kieruje do nas Chrystus, byśmy towarzyszyli Mu dzisiejszej nocy w Jego modlitwie w Ogrojcu i cały jutrzejszy dzień, rozważając Jego mękę.

Ostatnim aktem dzisiejszej Liturgii było OBNAŻENIE OŁTARZA. Nagi ołtarz jest znakiem obnażonego i upokorzonego w czasie męki Zbawiciela. Jest to również znak, który uświadamia nam, że w dniach męki i śmierci Jezusa nie sprawuje się Mszy Świętej.

 

CZUWAJMY!