AKTUALNOŚCI

Kolejna „25” w naszej parafii – ODPUST w kaplicy W WIELKIEJ PUSZCZY.

Przed 25 laty jako wotum „Wielkiego Jubileuszu 2000 roku” poświęcono kaplicę Matki Bożej Różańcowej. Dzisiaj srebrny Jubileusz świętowano.

Mszę świętą odprawił i kazanie głosił ks. MAREK STUDENSKI Wikariusz Generalny naszej diecezji. Razem stanął przy ołtarzu proboszcz parafii ks. Zdzisław Grochal, dziękując za obecność i słowo ks. Markowi oraz mieszkańcom Wielkiej Puszczy za przygotowanie tej Uroczystości.

Ks. Marek na początek zadał zgromadzonym zagadkę, którą znalazł w jednej z przedwojennych książek napisał ją doktor Egger wykładowca teologii w Niemczech. Co to jest? I przeczytał: „Znam książkę do nabożeństwa bardzo wygodną, bo nie jest ani za duża, ani za gruba, wskutek tego mieści się w każdej kieszeni. Książka ta jest również bardzo tania, tak, że może ją sobie kupić każdy, kto nie ma pieniędzy na droższą książkę, a poza tym jest bardzo trwała. Mogą ją używać ludzie, którzy mają słaby wzrok, bo się z niej można modlić bez okularów, a nawet w ciemną noc. Kto się z niej modli, zawsze będzie wysłuchany. Żadna książka do nabożeństwa tak dobitnie nie przypomina człowiekowi śmierci, jak ona. Gdy nadejdzie chwila ostatniej naszej walki, nie wypuszczajmy z rąk tej ukochanej książki. A gdy nam ręce skostnieją, trzymajmy ją silnie nawet na marach i w cichym grobie, i z nią stańmy przed naszym Sędzią”.
Ta KSIĄŻKA to…  RÓŻANIEC – wszyscy oczywiście odpowiedzieli poprawnie…

W czasie kazania takie myśli podał Kaznodzieja:

W kaplicy Sykstyńskiej w Watykanie, tam gdzie wybiera się papieża Michał Anioł poniżej Maryi namalował spuszczany z obłoków niebieskich ogromny różaniec, po którym dusze wspinają się do nieba.  Nie ma zatem innej możliwości „wciągnięcia do nieba”, jak tylko poprzez różaniec…

Mówił też do zebranych, że to nie przypadek, że ta kaplica poświęcona jest Maryi, Maryi Różańcowej… Maryja wybiera na miejsca swoich objawień góry, często nawet niedostępne tak jak La Salette… i tą kaplicę wzięła w opiekę jako Pani Różańcowa…

Od czasu powstania różańca przewija się wielu papieży, ale jakoś tego nie odkryli, jakoś na to nie wpadli i dopiero papież z Polski Jan Paweł II w roku 2002 odkrył to, żeby uzupełnić ten brakujący element, tą kosteczkę w tej układance tajemnic RÓŻAŃCA wprowadzając TAJEMNICE ŚWIATŁA. Przez to dokonał dwóch rzeczy uzupełnił  różaniec, ale przypomniał człowiekowi  XXI wieku, że to jest modlitwa żywa, że to jest modlitwa na nasze czasy.

Wśród przykładów przywołał jeszcze dwie postacie związane z różańcem:

Pierwszy to święty Maksymilian Kolbei  jego dar różańca dla więźnia Wilhelma Żelaznego myślącego o samobójstwie w czasie okrutnego pobytu w obozie w czasie II wojny światowej. Dał mu swój różaniec z poleceniem „Odmawiaj go tak długo, aż twoja rozpacz minie”. Dzisiaj ten różaniec jest jedną z czterech relikwii  Świętego Maksymiliana w kościele, w Oświęcimiu . (www.maksymilian.oswiecim.pl/index.php/patron/relikwie-i-tryptyk-sw-maksymiliana).

Drugim człowiekiem różańca był Wojciech Leski, który w czasie bitwy warszawskiej w roku 1920 został uratowany spod wielu ciał poległych żołnierzy dzięki różańcowi, który został zauważony przez sanitariuszy przeczesujących pole boju. Nikt nie spodziewał się go tam znaleźć, a jednak… Ten różaniec towarzyszył mu jako mężowi, ojcu i dziadkowi… Nieraz szykujące się do spania wnuki, gdy szły powiedzieć mu „dobranoc”, widziały swojego dziadka, leżącego w łóżku i zaciskającego w spoczywających na kołdrze dłoniach różaniec. Przez całe jego życie był to ten sam różaniec, za który Matka Najświętsza wyciągnęła go rękami sanitariuszy spod zwałów ziemi zasypujących okopy.

   

Fot. Artur Grabski