Niedziela MIŁOSIERDZIA BOŻEGO
Już po raz czwarty pielgrzymowała cząstka naszej wspólnoty parafialnej do ŁAGIEWNIK, aby poniekąd przerzucić most modlitwy w Godzinie Miłosierdzia do naszej Parafii.
Może wielu przeraża trud takiego pielgrzymowania… słyszy się „są wielkie tłumy”, ale to co trudne to najpiękniejsze… W autokarze czas na rozmowę i modlitwę… W okolicy Kalwarii Zebrzydowskiej rozpoczęliśmy modlitwę Różańcową. Różne intencje wiózł każdy z nas w swoim sercu… Wspomnę tutaj o dwóch wypowiedzianych głośno: W tajemnicy Wniebowstąpienia Pana Jezusa polecaliśmy dzieci naszej parafii przygotowujące się do pierwszej spowiedzi i Komunii Świętej, a szczególnie o ich głęboką przyjaźń z Panem Jezusem na całe życie. W tajemnicy Zesłania Ducha Świętego polecaliśmy kandydatów do Bierzmowania, aby otworzyli swe serca na Dary Ducha Świętego.
Po przyjeździe nawiedzamy indywidualnie Kaplicę Jezusa Miłosiernego, a o 12.30 uczestniczymy w Eucharystii sprawowanej pod przewodnictwem ks. Roberta Woźniaka – rektora Seminarium Krakowskiego. Wśród kapłanów jest nasz wikariusz ks. Ariel Stąporek.


Kilka myśli z homilii księdza Rektora:
Największym darem Zmartwychwstałego jest NADZIEJA
DOŚWIADCZYĆ ZMARTWYCHWSTAŁEGO TO DOŚWIADCZYĆ NADZIEI, która się budzi w życiu, która się otwiera w moim umyśle i w moim sercu … czy to łatwe?
Po czym poznaje się dzieci Boga? Noszą oni w sercu niepokonaną nadzieję, która nie płynie z nich, z tego, co wiedzą…, kim są sami w sobie …, nie płynie z pieniędzy, czy pozycji społecznej, ale PŁYNIE Z OJCA, KTÓRY ICH KOCHA I KTÓRY W KAŻDYM MOMENCIE ŻYCIA JEST BLISKO, BYŚMY NIE STRACILI NADZIEI… Nasze życie jest próbą nadziei – czy wytrwam przy Bogu, czy wytrwam w prośbie o miłosierdzie?
Pokładanie nadziei w Jezusie, a nie w swoich siłach sprawia, że każdego dnia mogę coraz bardziej doświadczać bycia nowym człowiekiem. PIERWSZYM DOWODEM NA TO, ŻE JEZUS ŻYJE JEST OBECNOŚĆ NAS, WIERNYCH NA DZISIEJSZEJ LITURGII, bo mamy nadzieję wbrew nadziei.
Bóg chce, aby człowiek był podobny do Niego, aby „rodził do nadziei”… ABYM DAWAŁA/DAWAŁ LUDZIOM NADZIEJĘ… Jesteśmy w Kościele, a Kościół jest ogromną „armią Bożą”, przez którą Bóg może zapalić ogromny płomień nadziei w świecie. Nie narzekajmy – mamy robotę do zrobienia – dawać nadzieję ludziom.
ABY DOŚWIADCZYĆ MIŁOSIERDZIA POTRZEBA STAĆ SIĘ ŻYWYM CZŁONKIEM KOŚCIOŁA, tej wspólnoty, w której wielu zdradziło i upadło. Bóg chciał Kościoła jako szpitala polowego – jako miejsca miłosierdzia… Nigdy nie zapominajmy, że w Kościele jest bardzo wiele piękna. I to piękno jest Jego.
Jezus powiedział do Tomasza – dotknij moich ran. Jezus nie wstydzi się swoich ran, a w szczególnie tej wielkiej rany w jego sercu… MOJE SPOJRZENIE NA OBRAZ BOŻEGO MIŁOSIERDZIA… W tym roku mija 95 lat od powstania tego wizerunku. Siostra Faustyna swoich mistycznych objawieniach – ujrzała Jezusa i została poproszona o przedstawienie Jego wizerunku z podpisem: „Jezu, ufam Tobie”.



Kończymy Eucharystię wspólnym odmówieniem Aktu zawierzenia Miłosierdziu Bożemu św. Jana Pawła II, którego jubileusz 25 lecia będziemy obchodzić w 2027 roku… O godz. 15.00 uczestniczyliśmy w modlitwie GODZINY MIŁOSIERDZIA wobec wystawionego Najświętszego Sakramentu rozsiani po Sanktuarium… Na koniec wspólne zdjęcie, za które dziękujemy Jednej z Sióstr posługujących w Sanktuarium..



DZIĘKUJEMY ZA WSPÓLNE PIELGRZYMOWANIE. 🙂