AKTUALNOŚCI

Triduum modlitewne przed Odpustem cz.1.

W tym roku św. Franciszek będzie nas prowadził podczas Triduum przygotowującego nas do odpustu ku czci Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.

Więc na początku szczególne zaproszenie ks. Ariela: Za miesiąc będziemy świętować 800 lat od dnia śmierci świętego Franciszka.  Z tej okazji, w sobotę 3 października, wybierzemy się na pielgrzymkę do kościołów franciszkańskich naszej okolicy – odwiedzimy Kęty, Harmęże, Alwernię, a nasze pielgrzymowanie zakończymy w Kalwarii Zebrzydowskiej. Tam nie tylko będziemy uczestniczyć we Mszy Świętej, ale także weźmiemy udział w wyjątkowym franciszkańskim nabożeństwie Transitus. Każdego roku, właśnie wieczorem 3 października, franciszkanie wspominają godzinę śmierci św. Franciszka i w modlitwie przeżywają jego przejście do domu Ojca.

Trzeba powiedzieć, że święty Franciszek jest dość mocno obecny w Porąbce. Jego figury mamy w kaplicy świętego Urbana, w ołtarzu głównym i bocznym naszego kościoła. To pokazuje, że wśród naszych przodków było jakieś głębokie nabożeństwo do tego świętego.

Zanim święty Franciszek przeszedł z ziemi do nieba, napisał kilka listów. Jeden z nich jest “Listem do wszystkich wiernych” – do nas, tutaj zgromadzonych. Chciałbym zaczerpnąć z tego listu kilka fragmentów, abyśmy przed naszym Odpustem umocnili się w przeżywaniu wiary.

Pierwsze słowa, jakie święty Franciszek kieruje do nas, brzmią: Jakże szczęśliwi i błogosławieni są ci, którzy miłują Pana całym sercem, duszą i umysłem. Nie wiem, czy odkryliście to kiedyś, że właśnie dlatego, że znacie Pana Boga, że Mu służycie, że Go czcicie, jesteście naprawdę szczęśliwi i błogosławieni. Słowa te pisze człowiek, który miał w swoim życiorysie czas bez Boga. Wiedział, co to znaczy żyć bez Boga, czy z dala od Niego. Dlatego wiedział również, odkrył to, jak wielkim szczęściem i błogosławieństwem jest być blisko Boga. Dlatego w pierwszych słowach swojego listu święty Franciszek jakby zaprasza nas, ludzi wierzących, którzy często jesteśmy z Panem Bogiem związani od dziecka, od zawsze, dla których ten kościół jest zawsze bliski. Mówi nam: Zobaczcie, jacy jesteście szczęśliwi! Jak wiele złych rzeczy was ominęło, jak wiele dobra stało się waszym udziałem”. Odkryjmy dzisiaj, na początku tego Odpustu, to szczęście bycia blisko Boga. To, że Go znamy, że z Nim rozmawiamy, że nawet poniekąd rozumiemy czasami Jego trudną wolę.

Święty Franciszek pisze dalej: Jakże szczęśliwi i błogosławieni są ci, na których spocznie Duch Pański i uczyni u nich mieszkanie. Są synami Ojca niebieskiego, są Jego oblubieńcami, są braćmi i matkami naszego Pana Jezusa Chrystusa. Właśnie tutaj święty Franciszek odwołuje się do słów tej Ewangelii, którą dzisiaj słyszeliśmy: „Kto jest moją matką i kto jest moim bratem? – Ten, kto pełni wolę Boga”. Święty Franciszek zwraca uwagę, że za każdym razem, kiedy pełnimy wolę Boga, kiedy wypełniamy Jego przykazania, On staje się nam tak bardzo bliski, że niejako zamieszkuje w nas. Braćmi dla Niego jesteśmy, kiedy spełniamy wolę Ojca, który jest w niebie. Matkami, gdy nosimy Go w sercu i w ciele naszym przez miłość oraz czyste i szczere sumienie. Rodzimy Go przez święte uczynki, które powinny przyświecać innym jako wzór.
Popatrzcie, co pokazuje nam święty Franciszek. Dzięki naszemu chrześcijańskiemu życiu Jezus może być nam tak bliski, jak był bliski Maryi i tym, którzy żyli z Nim na co dzień. Nieraz może patrzycie na obraz naszej Matki w głównym ołtarzu, jak przytula Jezusa. I może nawet z zazdrością pomyślimy: Jak jej musiało być dobrze, mieć tak blisko Jezusa. Święty Franciszek przypomina nam: wy również macie to szczęście! My również jesteśmy tak blisko Niego, kiedy wypełniamy Jego wolę, kiedy czynimy dobro, kiedy nosimy Go w naszym sercu i w naszym ciele.

W końcu święty Franciszek mówi o największym zaszczycie, jakim jest mieć Ojca w niebie. Dla niego było największym skarbem była jego pobożności, to proste, zwykłe dziecięctwo Boże – świadomość, że ma Ojca w niebie, tak wielkiego Pocieszyciela, tak pięknego i godnego podziwu Oblubieńca.

Niech to dzisiejsze spotkanie, ta modlitwa za nasze rodziny, za nasze środowisko życia, będzie dla nas takim umocnieniem. To, co mówi święty Franciszek, jest naprawdę piękne: jesteśmy szczęśliwi, że Bóg jest blisko nas, że Go znamy i że możemy odkrywać tę Jego bliskość w każdym dobrym uczynku, w każdym dobrym słowie, w każdej modlitwie, w każdym sakramencie. Próbujcie sobie to wyobrażać właśnie w ten sposób: jakby Jezus był blisko nas, tak jak był blisko Maryi, kiedy żyła z Nim na co dzień w Nazarecie. Niech ta Jego bliskość umacnia nas każdego dnia.

Zakończyliśmy ten dzień MODLITWY ZA NASZE RODZINY Nowenną do Matki Bożej Nieustającej Pomocy.