Biała szata, święte życie – przesłanie tegorocznej procesji Wszystkich Świętych
Piękną i wyjątkową oprawę miała dzisiejsza suma, sprawowana w naszym kościele na zakończenie oktawy Wszystkich Świętych 8 listopada. Była uroczysta PROCESJA ŚWIĘTYCH, był także SAKRAMENT CHRZTU ŚWIĘTEGO i ponad SETKA NAGRÓD! Ale o tym, komu i za co przypadły, opowiemy już w następnym poście.
Eucharystię rozpoczęliśmy śpiewem Litanii do Wszystkich Świętych. W tym szczególnym czasie modlitwy dzieci, w uroczystej procesji, z wielkim skupieniem i powagą, a zapewne także z bijącym mocniej sercem, udawały się do prezbiterium.
Znaczenie tej niezwykłej procesji przybliżył wiernym w kazaniu ks. Ariel Stąporek. Warto raz jeszcze, wspólnie z dziećmi, zatrzymać się nad jego słowami i przemyśleć ich przesłanie. Bo przecież procesja ze świętymi to nie tylko piękna uroczystość, ale także przypomnienie, że każdy z nas jest powołany do świętości.


Trzeba się było napracować, nawymyślać i razem z rodzicami przygotować, aby przebrać się za swojego świętego patrona. Chciałbym jednak dzisiaj powiedzieć o jednej, najważniejszej SZACIE, którą każdy z nas otrzymał w swoim życiu. Od niej zależy to, czy zostaniemy świętymi.
Co to za szata? Jest niewielka, biała. To szata, którą otrzymaliście podczas chrztu świętego. Nie pamiętacie tego? To dobrze się składa, że za chwilę będziemy udzielać sakramentu chrztu świętego. Kiedy ochrzczę dziecko, jego matka chrzestna nałoży na nie właśnie białą szatę.
Ta biała szata jest znakiem świętości, którą daje nam Pan Bóg. To On obmywa nas z grzechów, daje nam swoje życie i obdarza pełnią swojej łaski. ŚWIĘTY to człowiek, który zachowa tę białą szatę do końca życia. To znaczy, że pozostanie wierny Bogu i będzie gotowy na spotkanie z Nim. Będzie jak roztropne panny, które miały zarówno lampy, jak i oliwę, i kiedy przyszedł pan młody, były gotowe wejść na ucztę.
Świętość polega na zachowaniu czystej szaty chrztu świętego. To, kim stali się wasi święci patronowie, pokazuje, jak różnymi drogami można podążać do świętości. Przez chrzest stali się dziećmi Bożymi i otrzymali Bożą łaskę, a życie poprowadziło ich w różne strony – od królów, przez zakonników i biskupów, aż po ludzi najprostszych, służących innym. Każdy z nich realizował swoje powołanie na swój sposób. Patrzymy na was z zaciekawieniem. Wasi najbliżsi, nauczyciele, wychowawcy i katecheci nie wiedzą jeszcze, kim będziecie. Nie wiemy, jaki zawód będziecie wykonywać w przyszłości. Ale wszyscy chcemy jednego: abyście byli święci. To znaczy, abyście zachowali szatę chrztu świętego – dar, który otrzymaliście od Pana Boga.
I właśnie dlatego w większości przygotowujecie się do przyjęcia kolejnych sakramentów: spowiedzi i Komunii Świętej. Bo kiedy nie uda nam się zachować czystej szaty chrzcielnej, kiedy ją nieco zniszczymy lub pobrudzimy, potrzebujemy sakramentu pokuty i pojednania oraz Eucharystii, aby na nowo odzyskać czystość serca i być blisko Boga.
Chcemy dzisiaj bardzo mocno odkryć prawdę, że Pan Bóg każdego z nas, bez wyjątku, powołuje do świętości. Ta świętość nie jest czymś bardzo skomplikowanym. Nie trzeba dokonywać wielkich czynów, jakich dokonali niektórzy święci. Wystarczy dochować wierności Panu Bogu do końca, aby kiedy przyjdzie i zapuka do naszych drzwi, okazało się, że jesteśmy gotowi, czuwający i nic nie przeszkadza nam, by pójść za Nim. Jeśli dzisiaj jesteśmy tutaj i jesteśmy gotowi przyjąć Pana Jezusa w Komunii Świętej, to znaczy, że chcemy zachować czystą szatę chrztu świętego. A gdyby przyszedł po nas dzisiaj, moglibyśmy wyruszyć z Nim w drogę – w drogę do wieczności, gdzie będziemy świętymi razem z Nim na wieki.






Na drogę do domu i dalsze świętowanie niedzieli na dzieci czekał jeszcze słodki upominek. 😊
